Optymalizacja M.2 SSD - Powolny start systemu - Samsung 960 EVO 1TB

0 głosów
wizyt: 535

Witam.

Jakieś dwa tygodnie temu dokonałem zakupu mojego pierwszego dysku M.2, jako ostatni element modernizacji mojego komputera. Byłem bardzo zadowolony z mojego dotychczasowego dysku Samsung EVO 850 500GB, ale chciałem (i miałem możliwość) wreszcie się przekonać jaką wydajność oferuje przejście z ograniczającego SSD interfesju SATA 3.0 na dysk NVMe M.2, który pokazuje możliwości nowszych typów złącz.

Zakupiłem Samsunga 960 EVO 1TB, którego parametry przyjemniej na papierze pozwalają na zapisy 1900 MB/s i 3200 MB/s odczytu, czyli między 4 a 6x lepsze parametry od najszybszych dysków pod SATA.3. Moje testy przy pomocy programu AS-SSD Benchmark pokazały bardzo zbliżone wartości, do tych reklamowanych:

S

Co prawda nawet w owym programie nie widziałem zapisów z prędkością 3200, ale 2500-2300 MB/s wokół, których moje wyniki zwykle oscylują jest i tak ogromnym skokiem w porównaniu do i tak już szybkich, standardowych SSD.

To co widać wyraźnie, to wszelkie instalacje, przebiegają błyskawicznie. Instalacja GTA V znanego z długiego czasu trwania, zajęła ok.10 minut. Czasy ładowania w tytułach jak Doom, skrócone z kilkunastu/kilkudziesięciu sekund, na kilka. Wielobiegowe foldery z tysiącami plików., również wyraźnie szybciej działają.

To czego jednak nie rozumiem i gdzie dysk wydaje się nie działać jak powinien, to uruchamianie systemu. Co najbardziej zaskakujące to, że system nie wydaje się uruchamiać szybciej (najwyżej kilka sekund), niż na starym SSD. Pomimo usilnych prób optymalizacji SSD, jego sterowników, BIOSU, nigdy nie udało mi się zejść poniżej 26-27 sekund (licząc do ekranu logowania). Co najdziwniejsze nawet uruchomienie programu MSI Fast Boot, nie ścięło więcej niż 3 sekund.

Choć Windows 7 (z którego korzystam) nie uruchamia się tak szybko jak późniejsze systemy MS, jak Win 8 i 10, to z tego co wyczytałem na rożnych forach 7 sekund jest czasem osiągalnym na zwykłych SSD (SATA 3.0) z starą „Siódemka”.

Stosowanie się do wszelakich poradników dotyczących wyciskania wydajności z SSD, wcale nie dało żadnych znaczących wyników, przynajmniej względem uruchamiania startu systemu.

Oto kilka informacji dotyczących SSD i kroków podjętych do jego optymalizacji:

-System jest wciąż w miarę świeży.

-SSD jest oczywiście partycją systemową inicjalizowną jako GPT i NTFS. Przy standardowym (default) rozmiarze sektorów.

-Od początku działa przy UEFI i AHCI

-TRIM uruchomione

-”pagefile.sys”, przeniesione na drugie SSD (SATA 3.0)

-odzyskiwanie systemu wyłaczone.

-indeksowanie wyłączone

-Buforownaie zapisu uruchomione

-Wykorzystanie programu MSI Fast Boot

-Korzystanie z programów optymalizujących „start up” m.in. dezaktywujących auto start aplikacji, lub opóźniając ich uruchomienie.

 

Część z wymienionych wyżej opcji nie wpływają na czas startu systemu, ale dotyczą ogólnej optymalizacji SSD.

 

Choć niewykluczone, że jakiś komponent mojego komputera jest winny, to raczej nie jest to kwestia wydajności lub przestarzałości. Wszystkie komponenty są nowe (poza jednym) i do tej pory sprawowały się bez zarzutu.

Oto lista:

-Windows 7 Home Premium

-Intel(R) Core(TM) i7-6700K @ 4.00GHz

-MSI Z170 GAMING M7

-HyperX 16GB 2133MHz Savage Black CL13 (2x8192)

-NVIDIA EVGA GeForce GTX 1070 FTW GAMING ACX 3.0 8GB

-be quiet! 600W Straight Power 10 CM BOX

-Samsung SSD 960 Evo 1TB

-Samsung SSD 850 Evo 500GB

-ST3000DM001-1ER166 3TB

-ST4000DM000-1f2168 4TB (4 letni magazyn).

 

Z góry dziękuję za odpowiedź.

10 lutego w Dyski twarde przez użytkownika xXserialkillerXx Poziom 3 (540)
edycja 10 lutego przez użytkownika xXserialkillerXx
   

1 odpowiedź

0 głosów

Po pierwsze - SSD to NIE JEST DYSK. SSD to naped, ale jesli nie chcesz uzywac tej nazwy, bo ktos ci kiedys wlozyl do glowy, ze jak naped, to tylko optyczny (lol), to uzywaj samego skrotu SSD, ktory w rozwinieciu tegoz skrotu ma juz, czym jest (Solid State Drive, a nie Disk) i nie trzeba zadnej dokladki. Ewentualnie mozesz uzywac nazwy solidoid wymyslonej przeze mnie, a ktorej nie zrobilem marketingowej promocji, wiec o ktorej nikt nie wie :) Mialem juz pomysl na promocje w Wilk Elektronik, ale nie spodobala mi sie odpowiedz od ichniej szefowej marketingu... jak tacy sa Janusze (czy tam Iwony) terminologii komputerowej, to niech sie gonia ze swoimi klamstwami bez mojej nazwy ;-)

Po drugie - musisz miec swiadomosc, jaka role spelnia kazdy naped w komputerze i nie przeceniac jego mozliwosci. Piszesz bowiem tak, jakbys sadzil, ze to od SSD teraz wszystko zalezy. A tu zonk. Proces bootowania systemu jest na razie, jaki jest (rozwine odnoge dyskusji tego punktu ponizej) i nie oczekuj, ze SSD przejmie role procesora, ktory ma za zadanie przeliczac, czekac (z naciskiem na zrozumienie slowa czekac) na odpowiedzi od poszczegolnych komponentow podczas ich inicjowania poprzez sterowniki (i jeszcze bardziej szczegolny nacisk na urzadzenia sieciowe, ktore maja ... znowu... taki, a nie inny system inicjalizacji) i tym podobne. Naped pamieci masowej jest tylko jednym z komponentow komputera, ktory oczywiscie podaje procesorowi wiekszosc potzrebnych danych, ale to nie sa wszystkie dane ! I dopoki ten element sie nie zmieni, nie bedziesz mial szybszego bootowania z uzyciem szybkich, jak rakieta napedow - czy to beda SSD, czy w przyszlosci jakies inne. O ile nie zmieni sie filofoia bootowania.

I tu dochodze do wspomnianej odnogi dyskusji - otoz na razie istnieje opcjonalnie cos takiego, jak hibernacja systemu. Komputer robi zrzut obrazu stanu calego systemu do pamieci masowej i przelacza procesor w tryb ekonomiczny. To wlasnie w tym procesie mozna powiedziec, ze predkosc wykonania zadania zalezy od wydajnosci pamieci masowej (przyjmujac, ze procesor i RAM sa na tyle szybkie, zeby nie powodowaly pustych petli oczekiwan napedu na przeliczenie zadania przez procesor), wobec czego taki rodzaj w(y)laczania systemu powinien byc najszybszy. Sprobuj. W BIOSie ustaw odpowiednie mozliwe stany procesora, sprawdz, czy w Windowsie hibernacja jest wlaczona i sprobuj w ten sposob "wlaczac" i "wylaczac" kopmputer.

Na koniec przyczepie sie do jednego punktu "optymalizacji", ktory jest bledny w Twoim przypadku: przeniesienie swapa (pagefile) na drugi SSD SATA-3 akurat jest tym, co SPOWOLNI proces bootowania/wylaczania, zamiast go przyspieszyc. Mozesz spokojnie go przywrocic na pierwszorzedny SSD (M.2), a dodatkowo mozesz zmiejszyc ilosc odwolan do niego - przy posiadaniu 16 GB RAMu - zmniejszajac jego rozmiar do powiedzmy 128/256 MB. Pamieci wirtualnej wylaczyc calkowicie w Windowsie sie nie poleca, bo przestana dzialac rozne programy (niestety).

odpowiedź 10 lutego przez użytkownika jeomax.co.uk Poziom 11 (466,620)
Nie zakładam, że SSD przejmie role procesora. Moje pytanie wynika głównie z faktu, że z tego zdołałem wyczytać, konkretnie jeżeli chodzi o "bootawnie", to moje wyniki są nie tylko gorsze, ale trwające wręcz wielokrotnie dłużej, niż było to opisywane przez innych użytkowników, na tym samym systemie i przy znacznie starszym i słabszym sprzęcie (w tym procesorze i pamięci masowej).
Twoja odpowiedź brzmiała natomiast trochę tak, jak gdybym musiał się zaopatrzyć w 6900k, aby móc liczyć na krótszy czas uruchamiania, niż 27 sekund.


Dlatego próbuję ustalić jakie są przyczyny takiej sytuacji, bo nawet jeżeli założyć, że opowieści o 7 sekundowym starcie systemu (Win7) są wyolbrzymione, to niejednokrotnie czytałem o użytkownikach komputerów sprzed kilku lat, wciąż na dyskach talerzowych, którzy osiągają wyniki zaledwie kilka sekund gorsze od mojego.
 
Co najbardziej mnie zdziwiło, to jak niewiele cokolwiek co robię (co rzekomo ma pomagać) wpływa na sytuacje. Zanim nie przesiadłem się na dysk NVMe nie prowadziłem żadnej optymalizacji SSD, czy prób poprawienia czasu startu.
Do tej pory nigdy nie instalowałem systemu w AHCI, ani nie korzystałem z opcji Fast Boot, która ma pomijać UEFI i wykrywanie niektórych peryferyjnych komponentów, której użycie miał znacznie wpływać na czas startowania. Wydaje się natiomiast, że wszystko to miało najwyżej marginalny wpływ,

Co ciekawsze mój drugi komputer wypadł znacznie lepiej, niż moja główna maszyna:
Wyposażony w i5 6500, 8GB RAM DDR4 i zwykłym SSD, Kingston 240GB UV400, uruchamia się w 32 sekundy.  Po uruchomieniu funkcji Fast Boot w UEFI (płyty ASROCK), czas ten został skrócony do 20 sekund.
Kolejny przykład słabszego komputera (choć nie dramatycznie), który (pomimo braku jakichkolwiek starań) osiąga w tej gestii znacznie lepsze wyniki. Podobieństwo wielu komponentów czyni porównanie łatwiejszym.

Więc jaka jest różnica między tymi dwoma komputerami?
Gdyby była to kwestia procesora, czy RAMu (czy jakiegokolwiek innego komponentu), to ta sytuacja nie miałaby prawa mieć miejsca.

Jedną z rzeczy więcej, którą w drodze testów udało mi się odkryć to, że podpięcie jakiegokolwiek dysku HDD SATA wydłuża czas startu komputera a 5-7 sekund (z 22 sekundy bez). Początkowo myślałem, że jest to wina już leciwego dysku 4TB, ale okazało się, że nowy dysk 3TB daje identyczne rezultaty.
I znowu, komputer z płytą ASROCK nie ma takich problemów, gdyż odłączenie dysku HDD daje tylko 2 sekundy przewagi (z 20 na 18).

Skąd ta różnica? I to sugeruje, że znaczącą część problemu (przyjemniej między tymi dwoma komputerami), dotyczy czasu zanim system zaczyna się wczytywać. Być może jest to związane specyficznie z płytami MSI X170, lub z modelem płyty M7. Może to coś zupełnie innego.
Pytanie o co chodzi i jak to naprawić/zmienić?

Któregoś dnia może spróbuje jeszcze sprawdzić, jak mój dysk M.2 działa na drugim komputerze, ale w tym momencie, nie mam ochoty więcej grzebać.

Jeżeli chodzi o stan hibernacji, to raczej ewentualnie opcja, jeżeli nie uda się odpowiednio skrócić czasu startu, ale nie sądzę, aby była to opłacalna opcja, gdy mówimy o sytuacji, w której komputer jest nieaktywny przez 8-16 godzin i jest uruchamiany jest raz i rzadko potem wyłączany.
Trzeba bylo od razu pisac taki dlugi post, to by troche wyjasnilo.

Wyjasnie tez, ze nie chodzi o zaden szybki procesor, tylko forme bootowania, ktora jest taka, ze sprzet czeka na odpowiedzi od komponentow (stad zwrocenie uwagi na slowo "czeka", a nie "im szybszy procesor, tym mniej czeka" - bo czekanie nie jest zalezne od szybkosci procesora).

Zacznij od sprawdzenia, czy masz najnowszy BIOS oraz sterowniki - chipsetu. Jak masz mozliwosc, sprawdz tez OROM i jak umiesz, mozesz zaktualizowac do najnowszego, jesli BIOS jest aktualizowany rzadko. Sa czasem poprawki dotyczace predkosci korzystania z napedow, ja w modyfikacje BIOSu o nowszy OROM zafundowalem sobie w ogole wspolprace TRIM moich SSDkow pracujacych w RAID-0 na plycie P67, ktora takiej mozliwosci nie miala dzieki uprzejmosci marketingowej firm produkujacych plyty glowne i nie robiacych update'ow we wzgledzie oprogramowania Intela, chcac sprzedawac nowsze plyty po prostu.

Pozniej wejdz do BIOSu i sprawdz DOKLADNIE kazda opcje, krok po kroku. Powylaczaj nieuzywane urzadzenia (np. SerialPort, ParallelPort, eSATA itp), poprzestawiaj opcje oszczedzania energii... niestety moze byc tak, ze niektore takie opcje wydluzaja czas bootowania i byc moze AsRock wlasnie dlatego jest szybszy, bo domyslnie moze miec cos powylaczane. Sprawdz.
W szczegolnosci w BIOSie - o ile dobrze kojarze - musisz wymoc bootowanie przez FastBoot, ktora to opcja powinna sie pojawic wlasnie tam tuz po instalacji oprogramowania w Windowsie... i bez tego drugiego kroku FastBoot jest zainstalowany, ale nie zadziala (wlasciwie to trzeciego, bo drugim krokiem jest sprawdzenie, czy masz ten FastBoot wlaczony jako opcjaw BIOSie; trzeci krok to wybor urzadzenia startowego i to cos powinno miec w nazwie UEFI FastBoot). Ja jeszcze nad tym osobiscie nie popracowalem, wiec pisze z glowy, co gdziestam kiedys zapamietalem. Niemniej ten FastBoot oparty jest o GOPa, ktorego Ty spokojnie mozesz wykorzystac, jako ze 1070tki juz to wspieraja, wiec powinienes zblizyc sie z bootowaniem do czasu Win8. Wejsc do BIOSu mozesz poprzez Systray -> Go2BIOS.

Kazde dodatkowe dyski (czy generalnie napedy - w tym takze SSD oraz optyczne, ale szczegolnie HDD) oczywiscie wydluza czas bootowania, a to ze wzgledu na koniecznosc inicjacji/zamontowania tychze urzadzen oraz - to tez sprawdz - koniecznosc doczytywania danych ikonek do programow/plikow znajdujacych sie na tychze napedach fizycznie, ale posiadajacych skroty na pulpicie. W skrocie: wywal z pulpitu skroty odnoszace sie do innych napedow, niz startowy.

Mozesz tymczasowo wylaczyc karte sieciowa, odlaczyc drukarke, kamerke itp - i sprawdzic, czy czas bootowania zmniejszyl sie. Rowniez mozesz - jak sie znasz - powylaczac wiele uslug uruchamianych podczas startupu.. a nie jest tajemnica, ze M$ w ostatnich poprawkach systemu dolozyl "troche" telemetrii - ja na razie sie tym tez nie zajmowalem, wiec nie podam linka, ale jak poszukasz, powinienes szybko znalezc, co powylaczac.

Na razie to tyle. I SSD to nie dysk :)
jeomax.co.uk
Widzę że masz straszne "kompleksy" z tym SSD.
Mowa potoczna przyjęła, iż mówi się na to dysk SSD i nic z tym nie zrobisz.
Osobiście również wolałbym aby mówiono o nim napęd ale....
...